Wiele osób chciałoby mieć pokaźną sumę na koncie. Wiele osób chciałoby mieć pokaźne przychody na swoich kontach. Nie jest to niestety dane wszystkim i nie każdy zostanie Billem Gatesem. Istnieje jednak kilka trików dostępnych dla Nas, które mogą pomóc nam nieznacznie zwiększyć nasz budżet domowy. Te triki to sztuka oszczędzania, która wbrew pozorom nie jest wcale prosta i wymaga od nas dyscypliny, ale uwierzcie… DZIAŁA! Sposobów na oszczędzanie jest mnóstwo, niektóre są zbyt bezpośrednie jak „rzuć palenie”, ale za chwileczkę pokażę Ci najprostsze, najefektywniejsze, a do tego dające szybki rezultat.

  1. Rób zakupy raz w tygodniu. Razem z moją małżonką, w czwartek/piątek robimy inwentaryzację stanu naszej lodówki i szafek. Sprawdzamy, czy czemuś kończy się ważność i należy wymyślić danie z tym produktem, aby nie wyrzucać zbędnego jedzenia. Taka szybka inwentaryzacja pomaga nam sporządzić listę posiłków na najbliższy czas i już w czwartek wiemy co będziemy jeść w kolejny czwartek. Jednorazowy wypad na zakupy uszczupla ilość zakupionych niepotrzebnych towarów na które naciągają nas sieciówki. Przekonajcie się, że potrafi to zaoszczędzić sporo czasu i pieniędzy, a do tego niweluje nawyk podjadania i można zrzucić na wadze!
  2. Kupuj rzeczy firm dyskontowych. Wiele produktów marki marketu nie odstaje wiele jakością od swoich popularnych zamienników. Parówki firmy PIKOK nie są gorsze niż Morliny, a można zaoszczędzić kilka złotych.
  3. Zorientuj się, która sieciówka ma najniższe ceny i największy wybór. Tak jak pisałem w pkt. 1, ważne jest, aby odwiedzić tylko 1 punkt i zrobić całe zakupy. Czasem bardziej się opłaca przepłacić 2 produkty o 2 złote, zamiast robić zakupy w 2 różnych sklepach. Wynika to z polityki marketingowej sklepów, które naciągają nas na każdym kroku, na kolejne promocje.
  4. Płać gotówką, nie kartą. Gotówkę możesz poczuć jak ucieka, widzisz ją i nie jesteś w stanie przekroczyć posiadanego limitu. Z kartą płatniczą, a tym bardziej kredytową jest zupełnie odwrotnie.
  5. Odkładaj drobne. Stwórz lub zakup skarbonkę i wszystkie grosze z portfela wrzucaj do niej. Nie otwieraj jej, dopóki nie będzie pełna. Moja skarbonka waży już z 5kg 🙂 Sam jestem ciekawy, ile z tego będzie pieniędzy! Jest to super sposób na dodatkowy zastrzyk gotówki, który możemy przeznaczyć na tygodniowe zakupy, dzięki czemu możemy odłożyć dodatkową sumkę na konto oszczędnościowe.
  6. Odliczaj kwoty od płatności kartą. Wiele kont ma możliwość odkładania końcówek, albo procentów wartości każdej transakcji na konto oszczędnościowe. Jest to super sposób na oszukanie nas samych, dzięki czemu extra pieniądze lądują na naszym koncie oszczędnościowym.
  7. Załóż konto oszczędnościowe, jak np. MSaver. Na nim gromadź wszystkie oszczędności wirtualne. Wyznacz sobie cel na oszczędności i pod żadnym pozorem ich nie transferuj.
  8. Przeanalizuj zużycie prądu. Czy nie zalegają Ci w gniazdkach urządzenia, które czuwają, a używasz ich tylko w sezonie lub rzadziej? Np. wentylator zimą, to tylko dodatkowe zużycie prądu na diody w nim zawarte itp.
  9. Pamiętam, jak rodzice w domu zawsze krzyczeli „Paweł gaś światło, jak wychodzisz z pokoju!”. Nie zostawiaj zapalonego światła w kuchni jeśli już z niej skorzystałeś. To samo dotyczy łazienki, toalety czy przedpokoju. Zapalone światło to taki ukryty złodziej energii.

     Myślę że 9 sposobów na początek wystarczy. Tak jak pisałem wcześniej, jest ich mnóstwo, ale te wymienione przeze mnie myślę że najłatwiej wprowadzić w życie. Pamiętajcie że ilość zarobionych pieniędzy nie świadczy o naszym bogactwie. O bogactwie świadczy ilość zaoszczędzonych pieniędzy. Człowiek zarabiający milion, a wydający dwa miliony będzie powiększać swój debet. Człowiek zarabiający 10 tys., a wydający 8tys., będzie zwiększać swój budżet. Ustalcie sobie realny, a zadowalający Was pułap oszczędności i do niego dążcie. Jeśli kiedyś będę w stanie odkładać 5 tys. miesięcznie będę mógł się nazwać człowiekiem bogatym, a podejrzewam że miliona na swoim koncie nie zobaczę nigdy. Wszystko zależy od Waszych wymagań. Pamiętajcie że skromność jest jednym z etapów bycia szczęśliwym. A wy macie jakieś sposoby na oszczędności?

Do zobaczenia w sobotę!

Reklamy