Cofnijmy się trochę w czasie. Mamy rok 1952 i oficjalnie powstaje Polska Rzeczpospolita Ludowa, w skrócie PRL. Wszystko dzieje się pod naciskiem naszych wschodnich sąsiadów, którzy już w ok. 1920r. pracowali nad wdrożeniem do naszego kraju ustroju komunistycznego. W okresie tzw. komuny dobra państwowe jak i prywatne zostawały wywłaszczane na poczet związku radzieckiego. Używanie przemocy, siły, przymusu do osiągania swoich celów stało na porządku dziennym. Obywatele byli zastraszani, niepewni swojej przyszłości, a wszystko to pod hasłem propagandy „wszystko jest wspólne”, czyli nic nie jest twoje. Trwało to do 1989r., kiedy nasz Elektryk stanął na czele Solidarności itd. itd. Nie będę się zagłębiać  w historię i politykę, bo nie jest to moja mocna strona. Chciałem tylko zaznaczyć, że ten 37-letni okres w naszych dziejach odcisnął olbrzymie piętno na naszej mentalności, przez którą 97% społeczeństwa zalicza się do zjadaczy chleba, zamiast zostać sobie samemu piekarzem. Społeczeństwo boi się inwestować, jest nieufne wobec banków, rządu i innych organów panujących naszym krajem. Polska zatrzymana na 37lat w swoim rozwoju stała się krajem, gdzie w zależności od płci człowiek już w dniu narodzin miał ustaloną swoją przyszłość. Był to albo kowal, drwal, pracownik pobliskiej fabryki Syreny itp. Teraz szaleńczo staramy się dogonić zachód, gdzie np. w Anglii założenie swojej firmy jest o wiele prostsze niż w Polsce. Właśnie ta nieufność do państwa, otoczenia i ustalanie przyszłości w oparciu o najbliższe otoczenie tak nas blokują. Siedzi to w naszej mentalności jak taki mały pasożyt i miejmy nadzieję, że kiedyś umrze. To jest właśnie przyczyna naszych blokad, przez które zaliczamy się do większości. A wiecie, że tylko 3% społeczeństwa ustawia sobie cele i konsekwentnie do nich dąży? Takie cele pozwalają nam się wybić ponad ogół. Nie zazdrościcie czasem ludziom, którzy z plecakiem podróżują po świecie, poznając inne kultury? Ostatnio widziałem ogłoszenie o pracy. Stanowisko opiekuna/opiekunki dla dwójki dzieci jednego z Amerykańskich małżeństw. Rodzina ta funduje śmiałkowi podróże, pensje, pełne zakwaterowanie i utrzymanie w zamian za opiekę nad dziećmi i zapewnienie im edukacji podczas eksploracji świata. To się nazywa poszerzanie swoich możliwości! Taką sposobność daje nam również wolność finansowa, do której i ja dążę. Nadal zaliczam się do 97% społeczeństwa, ale wierzę, że za ok 20lat będę mógł powiedzieć „Jestem w 3% społeczeństwa”.

     Większość z Was, Waszych najbliższych, znajomych, sąsiadów zarabia pomiędzy 1000-5000zł, pracując na etacie w wytyczonym harmonogramie, mając 20-26 dni urlopu w roku i nie zawsze pewną przyszłość w firmie. Coraz częściej zdarza się, że weekendy również pochłania praca, nie dając nam czasu dla samych siebie i wysysając z nas resztki charyzmy. Tak to wygląda, ze względu na strach zakorzeniony w naszych głowach w czasach komunistycznych.  Emerytura, wedle aktualnych prognoz ma być bardzo malutka co zaciśnie pętle na jakości naszego życia w starszym wieku.

Tak wygląda zjadacz chleba czyli 97% społeczeństwa, a jak wygląda Piekarz?

     Droga nie jest wcale prosta. Wymaga pomysłu, wyrzeczeń, pracy, którą nierzadko trzeba łączyć z etatem. Szczególnie w początkowym etapie jej rozwoju. Co jednak daje nam w dłuższej perspektywie? Nieograniczone środki dochodu. Wszystko zależy tylko i wyłącznie od jakości naszych usług. Nienormowany czas pracy, który przy dobrych wiatrach może wynosić nawet 4 godziny tygodniowo. Jesteśmy panami swojego czasu i o ilości swojego wolnego czasu decydujemy my sami. Rozkręcony przez nas biznes może służyć nawet naszym wnukom, co w tak długiej perspektywie pozwala nam cieszyć się większą emeryturą na starsze lata. Oczywiście tak jak wspomniałem, droga nie jest prosta, nie jest łatwa, nie jest krótka. Ja sam znajduję się na wstępnym etapie rozwoju mojego pomysłu, jednak wedle prognoz i jeśli nie zaliczę dużego potknięcia, około 2030 roku będę mógł z czystym sumieniem porzucić pracę na etacie zachowując aktualny standard życia.

     Bycie piekarzem pozwala Ci w pełni oddać się swoim pasjom, zainteresowaniom lub dalszym rozwojem swojej działalności. Wybór należy do Ciebie. Co więcej, posiadając doświadczenie w swojej dziedzinie i nadmiar czasu wolnego, nic nie stoi na przeszkodzie, aby nauczać innych i wspomagać w tym kierunku. Tak jak robią to Sławek Muturi czy Krzysztof Król.

     Rozwijaj się, inspiruj, poszukuj i odrzucaj blokady. Ten blog na pewno pomoże Ci ukierunkować swoje dążenia, bo przecież jest pamiętnikiem zwykłego człowieka, który właśnie TERAZ to wszystko robi. Zdradzę Ci w sekrecie, że planuję rozbudowę zakładki Inspiracje o historie ludzi, którzy mają pasję. Może odnajdziesz w tym siebie? Dodatkowo, wkrótce powstanie zakładka motywacyjna na gorsze dni. Znajdziesz tam listę mądrych i motywujących powiedzeń, aby pokonać dręczące Cię blokady. Jeśli masz ciekawą historię, znasz osobę oddaną bezwzględnie swojej pasji. PISZ! Może jesteś to Ty? Chcesz się zareklamować? Zapraszam!

Upiecz swój chleb, życzę Ci żeby była to „bułka z masłem”.

Reklamy