Wielki tydzień, Wielkanoc, wspólne śniadanie, babka, jajka, rzeżucha, mazurek, żurek. Takie rzeczy kojarzą mi się z niedzielą wielkanocną. Do zrobienia babki niestety nie mam naczynia, jak się gotuje jajka każdy wie, jak sadzić rzeżuchę też każdy wie, mazurka nigdy jeszcze nie robiłem, ale żurek bardzo lubię i chciałbym się podzielić przepisem na tę zupkę. A skąd w ogóle wzięły się zupy? Są to najstarsze znane ludziom potrawy. Tysiące lat temu gotowane były w wydrążonych kamieniach. Były to głównie wywary z roślin, a w swojej ewolucji dochodziły doń kolejne składniki. Wraz z rozwojem cywilizacji, wydrążone kamienie zastępowane były woreczkami skórzanymi, a następnie w epoce brązu i rozwoju metalurgii powstały dzisiejsze garnki i misy.  W Polsce zupy zaczęły być popularne ok XIII w. i nazywane były polewkami lub bryjami. Podobno pierwszymi zupami goszczącymi na naszych rodzimych stołach były właśnie żur i barszcz. Barszcz tradycyjnie jadamy na zimowe święta, więc do tego przepisu wrócimy za kilka miesięcy, ale teraz mamy idealną porę, aby zaprezentować przepis na żur.

      Historyczny zapis pochodzenia zup mamy nakreślony, bo przecież nie może się obejść bez ciekawostek. To teraz uściślijmy nieco naszą wiedzę i powiedzmy sobie nieco więcej o samym bohaterze dzisiejszego posta. Nazwa żur pochodzi od niemieckiego słowa sur, co oznacza kwaśne ze względu na jego charakterystyczny kwaśny posmak. tworzymy go na bazie wywaru mięsno-warzywnego zmieszanego z zakwasem z mąki żytniej. Sama produkcja zakwasu nieco odchodzi do lamusa w naszych domach ze względu na szeroki dostęp wielu rodzajów gotowego zakwasu w sklepach. Jednak na pewno kiedyś spróbuję zrobić swój. Sama zupa jest jednak prosta w przygotowaniu, tania, ciekawa, pożywna i pełna składników różnej maści. Co potrzebujemy, aby przygotować naszą tradycyjną potrawę?

  1. włoszczyznę
  2. 200g boczku wędzonego
  3. 2-3 kiełbasy białe
  4. czosnek
  5. 2 cebule
  6. majeranek
  7. pieprz i sól
  8. ziele angielskie
  9. liść laurowy
  10. jajka
  11. 500ml żurku.

     Drobno skrojoną włoszczyznę, razem z 3 ząbkami czosnku i białą kiełbasą zalewamy zimną wodą i gotujmy ok 40min. Zupa ma bulgotać, ale nie wrzeć. Cebulę i boczek podsmażamy na patelni i dodajemy do zupy gotujemy 15min, a następnie dodajemy żurku i gotujemy jeszcze przez 15min doprawiając solą, pieprzem i majerankiem. W międzyczasie gotujemy jajka na twardo. Ilość zależy od Waszych upodobań. Kiedy zupa się już dogotowuje, obrane ze skorupki jajka wrzucamy do garnka i gotujemy jeszcze kilka chwil. Tak oto powstał nasz tradycyjny, staropolski żurek.

Życzę rozkoszy z żurku i wesołych świąt!

 

Reklamy